Adam Karasewicz poza aktywnością na piłkarskich boiskach, w wolnym czasie lubi także zdobywać górskie szczyty. Teraz przed startem sezonu 2025/26 osiągnął właśnie sędziowskie Himalaje.
Najpierw zimą otrzymał nominację na sędziego międzynarodowego, a latem zmienia się także jego status na lokalnym podwórku. Adam znalazł się bowiem w elitarnym gronie 12 sędziów asystentów zawodowych na szczeblu centralnym PZPN.
Droga na szczyt naszemu koledze zajęła 17 lat. Aktualnie w roli asystenta może pochwalić się już prawie 300 meczami na szczeblu centralnym w Polsce, z czego niemal 150 w PKO BP Ekstraklasa, a także kilkudziesięcioma spotkaniami w międzynarodowych rozgrywkach.


